wtorek, 1 listopada 2016

Powrót Herkulesa Poirota




Tytuł: Zamknięta trumna
Autor: Sophie Hannah
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 344
Ocena: 6/10


Sophie Hannah stanęła przed bardzo trudnym zadaniem sprostać napisaniu powieści kryminalnej na miarę królowej w tej dziedzinie, Agathy Christie. Zadanie nie należało do łatwych. Podejrzewam, że większość oczekiwała bardzo dobrych wyników oraz każdy kto miał w ręku tę książkę również patrzył z przymróżeniem oka na kontynuacje przygód belgijskiego detektywa Herkulesa Poirot tym razem napisanych przez kogoś innego. Czy pisarka sprostała wyzwaniu? Czy wykorzystała w pełni wyróżnienie jakie przypadło jej przez "reprezentowanie" Agathy Christie?

Wydaje się, że Sophie Hannah jest świetną kandydatką do tego aby odtworzyć losy popularnej postaci wykreowanej przez Agathę. Jest pisarką doskonalącą się w powieściach kryminalnych oraz psychologicznych. Należy wspomnieć, że jej książki są wydawane w 27 krajach i cieszą się uznaniem wśród fanów kryminału czy thrillera. Zaczynając tę pozycję czułam lekki niepokój, ale również ciekawość jak Sophie poradzi sobie z kolejną powieścią, w której ukaże się słynny Poirot.

Lady Athelinda Playford urządza uroczyste przyjęcie zapraszając pod swój dach nie tylko najbliższą rodzinę, ale i również detektywa Herkulesa Poirota oraz inspektora Catchpoola. Podczas kolacji pani domu ogłasza nagłą, niespodziewaną zmianę testamentu, w którym zarządza oddanie całego majątku śmiertelnie chorej osobie i tym samym pozbawia funduszy swoich dzieci. Tymczasem w rezydencji dochodzi do morderstwa. Kto okaże się winnym zbrodni? Jak zareagują krewni lady Playford na tę zaskakującą nowinę?

W tej powieści Herkules nie jest głównym bohaterem, jednak czytając ją w dużej mierze skupiałam się na tym, że to jednak on rozdaje pierwsze karty. Z każdą przewracaną kartką, zawiłych kłamstw było coraz więcej, co spowodowało oddalenie prawdy od czytelnika i wzbudzenie zaciekawienia. Niestety minusem, dla mnie osobiście bardzo dużym, było brak dynamicznej akcji. Spodziewałam się wielkiego wow!, większego ruchu, potyczki, czegoś co by sprawiło, że moje serce przyspieszy, jednak ze zmartwieniem stwierdzam, że nic takiego się nie wydarzyło. Czytając powieść momentami czułam znużenie. I mimo, że autorka wspaniale odzwierciedliła styl prawowitej pisarki przygód Herculesa Poirota to jednak przebieg całej intrygi wydawał się być senny, zbyt ospały jak na tak świetnie przygotowaną zagadkę. Również koniec nie wywarł na mnie zaskakujących czy zdumiewających odkryć. Jak to jest w moim przypadku, pomimo, że starałam się wysilić swoje szare komórki nie udało mi się zdemaskować finałowej sceny, jednak zbyt powolne tempo całej historii sprawiło, że moje wewnętrzne struny nie drgnęły.

Zaletami tej powieści są wspaniale uknuta intryga, która jak zwykle jest nie do odgadnięcia, ogromna różnorodność charakterów bohaterów oraz zabawne dialogi. Nie da się nie zwrócić uwagi na osobowość Poirota, który jak zwykle zaskakuje nas swoją genialnością i pewnością siebie.  Biorąc pod uwagę wyżej wymienione atuty uważam, że Sophie umiejętnie przedstawiła styl Christie. Oceniając całokształt, Zamknięta trumna okazała się dobrą kontynuacją przygód belgijskiego detektywa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz