sobota, 19 listopada 2016

Zaginięcie, Remigiusz Mróz




Tytuł: Zaginięcie
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 512
Ocena: 10/10



Skończywszy Zaginięcie pomyślałam, ten polski pisarz to naprawdę ma talent do tworzenia niewiarygodnych historii, które absorbują całą uwagę odbiorcy. Jego styl i prostota sprawiły, że tę książkę pochłonęłam równie szybko jak poprzednią. Skończywszy Kasację, pierwszą część tej serii, głowiłam się co wymyśli w następnej i czy będzie równie dobra jak ta. Po zakończonej lekturze mogę śmiało powiedzieć, że była nie tylko na równi ale i może nawet lepsza.


Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu. Zrozpaczeni rodzice proszą o pomoc niezawodną Joannę Chyłkę, której towarzyszy jej aplikant, Kordian Oryński. Policja jest przekonana, że dziewczynka nie żyje, a winą za to obarczają rodziców. Brak jakichkolwiek śladów, które świadczyłyby o porwaniu czy niewinności młodego małżeństwa tylko pogarsza sprawę. Tymczasem w toku śledztwa oraz na sali sądowej wychodzą na jaw zdumiewające sekrety. Okazuje się bowiem, że małżeństwo nie jest tak niewinne jak można by przypuszczać. Co ukrywają rodzice? Czy dziewczynka żyje? Kto jest odpowiedzialny za jej zniknięcie? 

Pisząc tę recenzję nie da się nie wspomnieć o bohaterach, którzy grają pierwsze skrzypce w tej powieści. To głównie za ich sprawą książka staje się intrygująca i wciągająca. Autor ma niesamowity zmysł kreowania tak zajmujących postaci. Zabawne wypowiedzi cenionej mecenas i jej podopiecznego sprawiły, że chciałam czytać jeszcze więcej. Pyskata Chyłka i Zordon przyciągają uwagę czytelnika. Relacja tej dwójki sprawia wrażenie chłodnej, nic bardziej mylnego. W pewnych momentach nie da się nie dostrzec zżyłości jaka się wytworzyła między nimi i zrozumienia. Nie trudno zwęszyć tu coś więcej niż tylko znajomość. Nie wyobrażam sobie żeby Chyłka stała się aniołkiem, co tu dużo mówić jest wredną zołzą, jej odpowiedzi są nietaktowne i często nie na miejscu, jednak w tym tkwi cały jej urok. Chociaż trzeba też dodać, że w tej części bohaterowie w pewnym stopniu zmienili się. Kordian stał się dojrzalszy, wiele się nauczył od swojej patronki i stara się dorównać jej rytmowi. Natomiast Chyłka, pomimo impertynencji i ciętego języka stała się poniekąd łagodniejsza. Myślę, że bez tych postaci, lektura nie byłaby tak atrakcyjna.

Sprawa, którą przedstawił pisarz była porywająca. Zaginięcie dziecka na pierwszy rzut oka wydaje się banalnym i przerabiany wątkiem. Wprowadzając oryginalnych bohaterów, którzy niekoniecznie postępują zgodnie z prawem, zasadami czy zdrowym rozsądkiem autor sprawił, że powieść stała się nieprzeciętną, zdumiewającą zagadką.  Na różne sposoby zastanawiałam się jak mogłaby zakończyć się książka, jednak z każdą przewracaną kartką czułam zaskoczenie. Niespodziewane zwroty akcji i dynamika bardzo ubarwniły powieść i spowodowały, że czytałam ją jednym tchem. Mam również nadzieję, że poziom następnych powieści dorówna tej, a może nawet przewyższy.

Tak więc kończąc, panie Remigiuszu niech Pan szykuje kolejne powieści, bo mimo, że dopiero zaczęłam przygodę z Panem to czuje, że kolejne pozycje pochłonę bardzo szybko.


3 komentarze:

  1. Kurde, przeczytałem tylko jedną książkę i nie potrafię ruszyć z tym Mrozem przez liczbę fantastyki, którą przyswajam z aktualnie pojawiających się. Mam ostatnio zakupiony "Chór zapomnianych głosów", ale w tym roku na pewno już tego nie sprawdzę. Obiecuję sobie po nowym roku obowiązkowo poświęcić więcej czasu Bondzie, Mrozowi, Puzyńskiej i Miłoszewskiemu. Trzeba ich sprawdzić w końcu bardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na razie dałam sobie zakaz kupowania książek dopóki nie przeczytam zaległych leżących na półce, a trochę ich jest :P. Oczywiście Mróz i Puzyńska też czeka, bo pierwsze ich książki, które zaczęłam bardzo mnie wciągnęły, ale obiecałam sobie że zabiorę się za Lovecrafta i Poe, których mi poleciłeś i na pewno odezwę się do Ciebie od jakiej książki zacząć najlepiej, tylko trochę w późniejszym terminie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej niż 200 będzie u Ciebie tych zaległych?
      Spoko, odzywaj się, kiedy chcesz. Postaram się o fachowe doradztwo. :)

      Usuń