sobota, 14 stycznia 2017

Margo, Tarryn Fisher




Tytuł: Margo
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: SQN
Data wydania: 11 stycznia 2017
Liczba stron: 345
Ocena: 9/10

Margo to historia nastolatki mieszkającej w Bone, ponurym miasteczku, w którym nie ma przyszłości ani nadziei na lepsze jutro. Tytułowa bohaterka mieszka z cierpiącą na depresję matką, w domu, który nazywa "pożeraczem". Odrzucona przez matkę, niezrozumiana i niekochana, trzyma się na uboczu. Jej życie nieoczekiwanie się zmienia, gdy poznaje Judaha, chłopaka z sąsiedztwa, poruszającego się na wózku inwalidzkim. Nowa znajomość daje jej nie tylko poczucie bezpieczeństwa i otuchy, ale również wiarę w zmianę dotychczasowego życia. Tymczasem w miasteczku dochodzi do morderstwa siedmioletniej dziewczynki. Dziewczyna za wszelką cenę chce odnaleźć sprawców.


Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból. Mam sumienie. Jest inne niż u zwyczajnego człowieka, ale przynajmniej istnieje.


Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się spotkać w niej tyle dramatyzmu i brutalności. Autorka już w pierwszym rozdziale serwuje nam mroczną rzeczywistość, jaka otacza główną bohaterkę. Dom, który powinien być bezpieczną przystanią, schronieniem, jest całkowitym przeciwieństwem rodzinnego azylu, koszmarem, z którego nie może się wydostać. Matka, która traktuje córkę jak popychadło, służącą. Brak czułości, ciepła i miłości sprawia, że Margo zamyka się w sobie i traci pewność siebie.  


W pożeraczu nie mam imienia. Jestem blondynką z niewyróżniającymi się oczami, brzydką i ubraną w szmaty.


Książka wzbudziła we mnie wiele silnych emocji. Przyczyniły się do tego szczegółowe opisy sytuacji wielu rodzin. Alkoholizm, narkotyki, znęcanie się nad dziećmi, patologie społeczne, wszystko to miałam przed oczami wertując tą powieść. Charakterystyka brudnego, przygnębiającego, biednego miasta, w którym buty to luksus, a ich posiadacze to prawdziwi szczęściarze. Czułam złość, irytację i smutek czytając fragmenty pełne bólu i cierpienia. Na mojej twarzy malowało się niedowierzenie z powodu niesprawiedliwości. Mieszkańcy Bone z pokolenia na pokolenie przekazywali tylko apatię, zniechęcenie, codzienne troski, problemy, bierność i strach. Społeczeństwo cechowały brak odwagi i determinacji.

Margo jest też niezwykle zaskakująca i z pewnością nie brakuje w niej zdumiewających zwrotów akcji. Publikacja ta jest głębszą opowieścią niż można by przypuszczać. Nie da się nie zauważyć mroku ogarniającego dziewczynę, ciemności przeszywającej jej duszę. Walki dobra i zła. Pragnienie zemsty, ukarania oprawców, wymierzenia sprawiedliwości stało się obsesją głównej bohaterki. I pomimo, że w pewnych momentach, gdy broniła słabszych, uważałam, że ma słuszność w tym co robi, to jednak z czasem dało się zauważyć problemy natury psychicznej i jej czyny i zachowanie zaczęły mnie trwożyć. Zastanawiałam się czy człowiek, którego przez całe życie otaczała ciemność, jest w stanie się zmienić.

Jestem zdziwiona, że książka zaliczana jest do literatury młodzieżowej. Uważam, że jest to dramat, w którym czytelnik odnajdzie elementy thrilleru. Dużym plusem jest styl i język jakim została napisana. Jest zrozumiała i jasna. Powieść czyta się bardzo szybko. Jest wciągająca, wzruszająca i szokująca. Zdecydowanie warto ją przeczytać.





4 komentarze:

  1. Dobrze, że książka oddaje tyle emocji. Wczoraj książka do mnie dotarła, więc niedługo z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto :). Też bardzo lubię gdy książka wzbudza tak silne emocje, na pewno na długo ją zapamiętam :)

      Usuń
  2. Nie dla mnie, ale popularność wzrasta z dnia na dzień, czego nie idzie nie dostrzec, bo prawie "na każdym kroku w necie" się na nią natykam. :)
    BTW: Niezła recka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Margo ostatnio jest bardzo popularne i w sumie cieszę się, że mogłam poznać tę historię, bo mnie na prawdę wciągnęła :). Teraz czytam Bieg po życie, Lopez Lomong i jestem nią zachwycona :D

      Usuń