piątek, 17 marca 2017

Zaginiona, Harlan Coben



Tytuł: Zaginiona
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 424
Ocena: 5/5



Nie spotkałam jeszcze osoby, która nie znałaby choćby i ze słyszenia tego autora. Harlan Coben był jednym z pierwszych pisarzy, dzięki którym zaczęłam pochłaniać książki w dużych ilościach. Rozbudził we mnie miłość do literatury z zakresu kryminał/sensacja/thriller. Jego genialny styl i prosty język sprawił, że w bardzo szybkim tempie poznałam jego twórczość. Niesamowite zwroty akcji, zaskakujące fabuły, tajemniczość oraz świetni bohaterowie z zabawnymi akcentami to elementy, które znajdziemy w każdej pozycji literackiej, której jest autorem.


Myron Bolitar, była gwiazda koszykówki, aktualnie agent reprezentujący sławy, w dziedzinie sportu, muzyki i in. tworzy szczęśliwy związek z Ali. Nieoczekiwanie dzwoni do niego Terese Collins, dawna kochanka, z którą nie kontaktował się przez 8 lat, i prosi go o przyjazd do Paryża. Komplikacje w życiu osobistym Myrona sprawiają, że podejmuje on decyzję o wyjeździe. Na miejscu dowiaduje się o zaginięciu byłego męża Terese, Ricka Collinsa. Niedługo potem oboje dowiadują się, że mężczyzna nie żyje. Jaką tajemnicę ukrywa Terese? Czy Myron zdoła jej pomóc?

Jest to pierwsza książka Harlana Cobena, którą recenzuję. Bohaterów i charakter powieści tego pisarza zdążyłam poznać bardzo dobrze i muszę przyznać, że Zaginiona to kolejna pozycja literacka, która smakuje równie dobrze jak poprzednie z cyklu Myron Bolitar. Jedynym małym minusem tej powieści jest mniejsza ilość zabawnych, ironicznych dialogów, które w poprzednich częściach ogromnie uatrakcyjniają fabułę. Niemniej jednak fani kryminału/thrilleru muszą ją poznać.

Treść książki jest bardzo dynamiczna. Zaskakujące wątki, nieoczekiwane zwroty akcji, do tego nuta tajemniczości oraz jak już wspomniałam, niesamowici bohaterzy sprawili, że powieść jest wciągająca i intrygująca. Byłam tak zaabsorbowana poznaniem całej historii, że rzeczywistość przestała dla mnie istnieć. W utworach tego autora często spotykamy się z nierozwiązanymi sprawami z przeszłości, tak było i w tym wypadku. Nietypowa zagadka wzbudziła ciarki na plecach i spowodowała, że adrenalina nie opuściła mnie, aż do ostatniej kartki.

Nie da się nie wspomnieć o komicznych dialogach. Sarkastyczne zwroty w połączeniu z błyskotliwością i mądrością bohaterów to element, którego nie mogłoby zabraknąć. Czarny humor to po prostu mistrzostwo w wykonaniu Cobena. Żarty i ironiczne powiedzonka, czasami w nieadekwatnych sytuacjach, nie raz wywołały uśmiech na mojej twarzy i sprawiły, że pokochałam Myrona Bolitara i jego wspólników.

Cała fabuła jest spójna i zrozumiała. Zaginiona jest napisana lekkim stylem, co sprawia, że czyta się ją błyskawicznie. Harlan Coben to genialny autor powieści kryminalnych. Przeczytałam większość jego twórczości i nigdy mnie nie zawiódł. Zdecydowanie mogę polecić tę książkę i wiele innych jego autorstwa.

14 komentarzy:

  1. Też uwielbiam tego autora :-)
    Ale akurat tej książki jeszcze nie czytałam, więc na pewno po nią sięgnę w, mam nadzieje, niedalekiej przyszłości :-)

    Pozdrawiam, Ania
    (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam tego autora :-)
    Ale akurat tej książki jeszcze nie czytałam, więc na pewno po nią sięgnę w, mam nadzieje, niedalekiej przyszłości :-)

    Pozdrawiam, Ania
    (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałem pierwsze 2-3 książki z Myronem i powiem Ci, że poza samem duetem bohaterów, czyli ich tekstami i kreacjami, nie specjalnie mnie ta seria rusza. To znaczy thriller dobry, bo to Coben, ale w porównaniu do jego singlów zdecydowanie poziom niższy, dlatego nie specjalnie mnie ciągnie do tego. Poza tym wiele jest spraw sportowych, czyli podobny schemat. Ogólnie to Cobena nie czytałem już chyba ze 2-3 lata, więc trzeba będzie w tym roku do niego wrócić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele spraw sportowych to fakt, ale teraz agencja zmieniła nazwę z MB SportReps na MB Reps, bo zaczął zajmować się też innymi sławami :P. Chyba nie potrafię powiedzieć czy wolę single czy jego serie. Serie pokochałam przez bohaterów, są rewelacyjni, poza tym ten czarny humor jest prześwietny w jego wykonaniu. Ale też dawno go nie czytałam, cały czas coś innego trafia w moje ręce, ale chyba następnym razem "ukradnę" Cobena z biblioteki :D

      Usuń
    2. Hehehe, czemu "ukradniesz"? :)
      Teraz czytam bardzo ciekawy thriller, o którym robi się głośno - Co kryją jej oczy. Pierwsze 80 stron bardzo ciekawie. :)

      Usuń
    3. Tak mi się powiedziało :P
      Ooo widzisz, dobrze wiedzieć, że interesująca, bo ja właśnie czekam na kuriera z tą książką :D. Mam nadzieję, że w pon/wt już ją będę miała :D

      Usuń
    4. Ale nie chodzi o sam zwrot, tylko czemu z biblio? Uznałaś, że całego Cobena nie musisz mieć na półce, czy masz inne wydatki po prostu i ograniczasz kupowanie, czy jak? :)
      No, końcówka jest niezła, wczoraj ze 150 stron mi weszło gładko. Dzisiaj ostatnie 30 i koniec. Jutro recka pewnie. :)

      Usuń
    5. Więc czekam na recenzję, do mnie niestety jeszcze nie doszła, ale również czekam :). A co do Cobena, to ogólnie mam taką zasadę i nie kolekcjonuje książek ;). Jeśli mam ulubionego autora np. Coben, Masterton, Lackberg, Mróz itd., to staram się zawsze mieć na półce 3 jego/jej książki (najlepiej z podpisami :D) i tyle. Niestety nie miałabym miejsca na wszystkie, które bym chciała, dlatego Cobena znam głównie z biblioteki, a i Mastertona również. Książki swoich ulubionych pisarzy i te które dostałam w prezencie, nigdy bym nie sprzedała ani nie wymieniła :P. W sumie policzyłam wszystkie miesiąc temu i mam 67 książek aktualnie, więc to nie dużo i każda tak na prawdę ma jakieś znaczenie dla mnie :P

      Usuń
    6. Rozumiem. Ciekawa koncepcja. :) Ja jak mam ulubionego autora to kupuję prawie wszystko. Przykładowo samego Kinga, który jest dla mnie numerem 1, mam 60 książek.

      Usuń
    7. Haha to masz w czym wybierać :D. Za kilka lat będziesz do nich wracał. Ja tak robiłam na początku, że zbierałam, ale potem miejsca coraz mniej, a tu coraz więcej autorów, których polubiłam całym sercem, więc muszę półki podzielić :D

      Usuń
    8. Pewnie tak. Zresztą z takiego założenia wychodziłem, żeby mieć biblio po to, żeby móc czytać w każdym momencie, co chce. :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię Cobena. Sama zaczęłam polubiłam kryminały, thrillery dzięki niemu. A serię o Myronie uwielbiam, szkoda, że całość już za mną. :) W przypadku Zaginionej, muszę powiedzieć, że druga część historii mi się tutaj nie spodobała, niestety nie lubię takich watków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie znam osoby, która by mi powiedziała że go nie lubi :P. Całość mi się podobała, koniec był zaskakujący i niespodziewany :). Poza tym też skończyłam ten cykl, ale po przeczytanieu tej, chyba do niego wrócę :P

      Usuń