sobota, 29 kwietnia 2017

Boss, Sierra Cartwright



Tytuł: Boss
Autor: Sierra Cartwright
Wydawnictwo: Burda Książki
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 387
Ocena: 4/5




Cykl Rodzina Donovanów był mi znany zanim sięgnęłam po tę książkę. Moją recenzję Piętna - drugiej części z tej serii - możecie znaleźć tutaj. Obydwa tomy bardzo mi się podobały. Boss nie należy do tkliwych, wzruszających romansów. Delikatnych gestów i subtelnych słów jest tu niewiele. Powieść jest frywolnym, pełnym zmysłowego napięcia erotykiem, przyjemnym w odbiorze, aczkolwiek nie zdziwiłabym się, gdyby niektórzy poczuli się zgorszeni po przeczytaniu tej pozycji literackiej, w której pełno jest perwersyjnych scen intymności.

Nathan Donovan, władczy, przystojny, bezkompromisowy, inteligentny i piekielnie pociągający oraz Kelsey Lane, piękna, mądra i niezależna. Szef i asystentka. Para, którą połączył namiętny romans, pełen emocji, zaborczego pożądania i gorących wibracji. Czy związek, który idealnie współgra w łóżku, równie doskonale sprawdzi się w codziennym życiu?

Zarówno w poprzedniej części, jak i w tej spotykamy się z otwartością wobec BDMS. Na początku czułam się trochę zgorszona bezpośredniością, ale w końcu wszystko jest dla ludzi. Relacja dominujący-uległa ma w sobie coś pociągającego i ekscytującego. Muszę przyznać, że autorka ma niemałą wyobraźnię jeśli chodzi o bezpruderyjne, erotyczne zabawy, odzież i gadżety. Opisane z najdrobniejszymi szczegółami intymne sceny przyspieszają bicie serca i wywołują w czytelniku grzeszne myśli. Może się również wydawać, że łatwo jest opisać sceny dotyczące BDMS, jednak jeśli się nad tym dłużej zastanowić to wcale nie jest to takie proste. Pisarka świetnie sobie z tym poradziła. Pikantne sceny porywają i obezwładniają umysł.

Trudno zachować zdrowy rozsądek czytając fragmenty z uderzającym do głowy erotyzmem. Mieszanka bólu i rozkoszy stapiają się w jedno. Nie ma ucieczki przed tą gwałtowną płomiennością i odurzającymi myślami. Czytelnik razem z głównymi bohaterami zatapia się w tej bezwstydnej grze, gdzie nie ma miejsca na nieśmiałość i skromność. Cała fabuła okryta jest lubieżną aurą, która przyciąga jak magnez i sprawia, że ze zniecierpliwieniem czekałam na kolejne nieprzyzwoite szczegóły.

Żeby nie było zbyt czarująco chciałam wspomnieć o sprawach, które nie przypadły mi do gustu. Wielokrotnie powtarzające się i z czasem irytujące słowa: "zaschło w gardle". W pewnej chwili pomyślałam, że powinnam zacząć liczyć fragmenty, w których je użyto, ale stwierdziłam, że zepsuło by mi to całą upajającą energię. Poza tym nie mogłam przeżyć kontekstu słowa "pieprzona szmata", po których teoretycznie kobieta powinna się poczuć zaszczycona. Nie do wiary. Nie, nie i jeszcze raz nie. To określenie jest zbyt wulgarne, nawet jeśli cała powieść odsłania najgłębiej ukryte, zdrożne fantazje. Na szczęście były tylko dwa fragmenty, w których to określenie jest użyte.

W tego typu powieściach niestety bardzo często spotykamy się z przewidywalnością i pewnym schematem. Absolutnie nie uważam tego za minus. Pewien wzorzec, którym kierowała się autorka  jest przyjemny, wciągający i niezwykle relaksujący. Opowieść pełna żaru, pasji i namiętności, której nie da się oprzeć. Miłośnikom literatury erotycznej zdecydowanie polecam.


Dziękuję za egzemplarz recenzencki:
www.burdaksiazka.pl




2 komentarze:

  1. Ostatnio czytałam o książce i nawet coś mnie kusiło, aby sięgnąć po tę serię, ale sama nie wiem. Na razie mam w planach inne książki, ale kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki są przyjemne w odbiorze i czyta się je błyskawicznie, więc wystarczy jeden, góra dwa wieczory na przeczytanie jednej :). Nie jest to górna półka i tak jak wspomniałam dość przewidywalna, więc może poczekać w kolejce. Jeśli lubisz literaturę erotyczną to pozycja jest jak najbardziej na miejscu :)

      Usuń