środa, 5 lipca 2017

Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz, Hans-Joachim Lang



Tytuł: Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz
Autor: Hans-Joachim Lang
Wydawnictwo: Świat książki
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 304
Ocena: 5/5

Mimo, że wiele razy czytałam książki dotyczące dramatycznych przeżyć, które wydarzyły się podczas II Wojny Światowej to jednak za każdym razem czuję ten sam smak goryczy i frustracji. Bardzo trudno jest opisać tak intymne wydarzenia obejmujące naszą historię, która wiąże się z niewypowiedzianym cierpieniem i ogromnym bestialstwem wobec drugiego człowieka.

 Dzisiaj Oświęcim kojarzy mi się nie tylko z największym, najbardziej przerażającym miejscem zagłady ludzkości, obozem koncentracyjnym Auschwitz Birkenau, ale również z utratą wiary i nadziei oraz tragicznymi wspomnieniami. Na usta cisną mi się słowa Zofii Nałkowskiej, przerażające i wstrząsające: Ludzie ludziom zgotowali ten los.

„Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne Auschwitz” to przerażająca opowieść o nieludzkim traktowaniu kobiet. Wstrząsająca książka przedstawiająca gehennę ludzi żyjących w obozach, odkrywająca najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury. Dzieło ukazuje losy kobiet począwszy od uwłaczających procedur przyjęcia na blok przez poddawanie okrutnym eksperymentom medycznym bez ich zgody, a także wiedzy co się z nimi stanie, które w ostateczności przyczyniły się do destrukcji psychicznej i załamania fizycznego.

Autor w dużej mierze skupia się na niemieckim profesorze medycyny Carlu Claubergu, ginekologu prowadzącym w badania nad żeńskimi hormonami płciowymi i cyklem menstruacyjnym. Całkowita zniewaga, poniżenie i brak poszanowania godności ludzkiej to cechy, które znakomicie odzwierciedlały osobowość lekarza traktującego kobiety nie jak ludzi, tylko jako obiekty swoich doświadczeń. W książce opisana jest masowa sterylizacja przy użyciu promieni rentgenowskich. Przeprowadzanie brutalnych testów mających na celu przeciwdziałania rasowo niepożądanych grup ludzkości. Trudno sobie wyobrazić gwałt jaki był zadawany ciałom i duszom.

Książka opowiada o trudnym do zniesienia obozowym życiu. Surowe kary i bicie za najmniejsze przewinienie były na porządku dziennym. Niosące się odgłosy krzyków i jęków oraz śmiertelne przerażenie i strach powodowały zatracenie nerwowe i psychiczne. Badania przeprowadzane w tragicznych warunkach, brak odpowiednich środków sanitarnych, brak higieny doprowadzały do szerzenia się chorób oraz robactwa. Niepokój i uczucie samotności potęgowały ciągłą rozpacz. Nie trzeba wspominać głodowych racji żywnościowych. Wręcz paradoksalnym wydawały się marzenia o złowieniu kawałeczka mięsa w zupie czy o letniej cieszy z odrobiną cukru czy ziół, dzięki którym więźniowie „szczęśliwie” rozpoczynali kolejny dzień…

Autor oprócz traumatycznych przeżyć uzupełnia książkę o miłość i przyjaźń. Pragnienie normalnego życia wydaje się być nierzeczywiste i nieosiągalne. Często myśli o najbliższych utrzymywały przy życiu.

Muszę przyznać, że podczas czytania tej pozycji literackiej towarzyszyły mi niemałe emocje. Z racji tego, że jestem strasznie uczuciową osobą moje serducho wypełnione było wzburzeniem, smutkiem, złością i wzruszeniem. Nawet w najgorszym koszmarze nie wyobrażam sobie co mogli czuć bezbronni więźniowie pozostawieni na pastę losu. Na mojej twarzy co chwilę pojawiało się niedowierzanie. „Lekarze” pozbawieni jakichkolwiek skrupułów, ludzkich odruchów byli bezlitośni. Morderstwa w imię nauki. Nad takim ludzkim dramatem, piekłem, zastanawiam się jak to możliwe że ludzie zdolni są do takich czynów, jakim trzeba być człowiekiem żeby zrobić coś takiego, jakim trzeba być zimnym i nieczułym na takie okrucieństwo…

Tematyka książki jest trudna i bolesna. Ten kto odważy się po nią sięgnąć i poznać losy gnębionych kobiet, musi liczyć się ze wzburzonymi emocjami, drżeniem rąk, a także urojeniem łez. Polecam to dzieło przez wzgląd na świadomość historyczną własnego narodu. 

4 komentarze:

  1. Bardzo ciekawie zapowiada się ta książka. Muszę ją sobie dopisać. Dopiero dziś trafiłam na Twój blog, ale bardzo mi się tu podoba. Oczywiście obserwuję i zostaje na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Twój blog również jest bardzo interesujący i też z pewnością zostanę na dłużej!
      Książkę jak najbardziej polecam, zresztą to widać chyba po recenzji :)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Ciężka książka. Za ciężka na ten okres wakacyjny, jak dla mnie. Chociaż kiedyś czytałem obozowej literatury faktu z II wojny sporo. Mam kilka nieprzeczytanych jeszcze na półce, ale póki co nie sięgam. Raczej na jesień.

    A Ty byłaś w Oświęcimiu kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam. Przykra, smutna wycieczka, ale również bardzo potrzebna dla samej świadomości. U mnie na półce jeszcze dwie nieprzeczytane należące do tego gatunku. Lubię tę tematykę pomimo tego że jest bardzo trudna, ale w końcu po to ona jest, żeby nas uświadamiać i przekazać historię.
      Pora roku chyba też potęguje wrażenia w zależności od gatunku książki ;)

      Usuń