Przejdź do głównej zawartości

Córka króla moczarów, Karen Dionne


Okładka tej książki przewijała mi się wiele razy przed oczami na stronach poświęconych literaturze. Tytuł stał się dość popularny przez ostatnie tygodnie. Interesujący opis powieści plus rekomendacja słynnego brytyjskiego pisarza - Lee Childa, w połączeniu z wieloma pochlebnymi opiniami innych czytelników sprawiła, że musiałam poznać tę historię.

Groźny porywacz, znany wszystkim jako Król Moczarów ucieka z więzienia o zaostrzonym rygorze. Helena domyśla się, że jej rodzina znalazła się w niebezpieczeństwie. Nikt z najbliższych nie zna jej przygnębiającej przeszłości. Nawet mąż nie wie, że kobieta urodziła się i wychowała na bagnach w niewoli. Przez dwanaście lat żyła u boku sadystycznego ojca i porwanej za młodu matki, z dala od świata. Dziewczyna nieświadoma swojego położenia, ufała ojcu bezgranicznie. To on nauczył ją polować, tropić i zabijać. Uwielbiała i akceptowała życie, które znała. Po latach Helena wie, że ojciec nigdy nie darzył jej prawdziwą miłością. Zdaje sobie też sprawę, że jest jedyną osobą, która może go odnaleźć.

Muszę przyznać, że po pierwszych kilkunastu stronach byłam dość sceptycznie nastawiona na dalszy ciąg. Akcja toczy się dość powoli, brakowało mi dynamiki, a ja stawałam się coraz bardziej niecierpliwa. Cieszę się jednak, że nie odłożyłam książki, ponieważ im bardziej zagłębiałam się w tę historię tym bardziej narastała we mnie ciekawość oraz chęć poznania tragicznych wspomnień głównej bohaterki.

Mamy tutaj dwie strefy czasowe. Teraźniejsze życie Heleny, pościg za ojcem przeplata się ze wspomnieniami z dzieciństwa. Przez wzgląd na znikomą ilość dialogów, myślałam że nie odczuję emocji aż tak bardzo, jednak grubo się myliłam. Narracja pierwszoosobowa poprowadzona jest znakomicie. Odtwarzanie wspomnień dzieje się stosunkowo wolno, lecz bardzo dokładnie. Wydarzenia z dzieciństwa Heleny wywołują szok i niedowierzanie. Autorka świetnie podtrzymała napięcie, a także zachowała realizm. Wszystko z książki wydaje się bardzo rzeczywiste, a tym samym przerażające. Wychowanie z dala od cywilizacji, w skrajnych warunkach, a także doskonalenie umiejętności kilkuletniego dziecka w tropieniu, zabijaniu i przygotowywaniu zwierzyny to fragmenty, które dogłębnie mną wstrząsnęły. Z pewnością długo pozostaną w mojej pamięci.

Na początku nie specjalnie polubiłam Helenę. Nie mogłam zrozumieć ogromnej miłości jaką darzyła ojca i braku szacunku do matki. Karen Dionne doskonale przedstawiła portret psychologiczny tytułowej bohaterki. Po dość osobliwym zachowaniu nie trudno zauważyć, że przeszłość odcisnęła duży ślad w psychice Heleny. Autorka ukazała specyficzną, niedoskonałą miłość, brak ciepła rodzinnego oraz zrozumienia i nie mówię tu tylko o relacjach córka – rodzice, ale również córka – dziadkowie. Powrót do cywilizacji okazał się bardzo trudny, a niektóre nawyki niemożliwe do pokonania. Po tym co ją spotkało wykazałam się większą wyrozumiałością i moja sympatia do bohaterki wzrosła.

Córka króla moczarów to dobrze skonstruowany, pasjonujący thriller wywołujący ogromne emocje, w którym strach i podziw idą w parze. Powieść jest również walką o przetrwanie, a także o zapewnieniu bezpieczeństwa swojej rodzinie. Nie ma wątpliwości, że Karen Dionne jest utalentowaną pisarką. Polecam!

Tytuł: Córka króla moczarów
Autor: Karen Dionne
Wydawnictwo: Media Rodzina
336 s.

Komentarze

  1. Bardzo klimatyczna okładka. Książka też zapowiada się nieźle, ale przy tylu innych, które bym chciał przeczytać nie będę nawet pisał, że może kiedyś to zrobię, bo nie jestem tego ani trochę pewien. Nie mniej jednak mam nadzieję, że nie ma takich moczarów u was, w Olkuszu. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością nie :P. I chyba znając Twój gust literacki nie będę Cię do niej przekonywała, raczej nie jest w Twoim stylu, co oczywiście nie zaprzecza że jest dobra :)

      Usuń
    2. Ja to prędzej po horror jakiś sięgnę jak już. Thrillery i kryminały w większości sprawdzonych autorów wolę. A dzisiaj sięgnąłem po raz pierwszy po zbiór opowiadań Mastertona, na razie jest dobrze. :)

      Usuń
    3. Jaki? Ja może wyskrobię jakąś recenzję, bo skończyłam "W domu" - H. Cobena i jest świetna. Zresztą jakże mogłoby być inaczej :P

      Usuń
    4. Dwa tygodnie strachu. :)

      Usuń

Prześlij komentarz