Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

To, Stephen King

Przyznam szczerze, że długo zabierałam się za przeczytanie tego grubego tomiska. Przede wszystkim odstraszała mnie grubość i mała czcionka, dlatego książka leżała na półce nietknięta ponad rok (podejrzewam, że nie tylko ja borykałam się z tym dylematem). Parę tygodni temu postanowiłam się przełamać i wziąć przysłowiowego byka za rogi.
Derry w stanie Maine. Pewnego dnia w okrutny sposób zostaje zamordowany kilkuletni George. Sprawcą okazuje się być bestia zamieszkująca kanały pod miastem. Potwór, którego mogą dostrzec tylko dzieci, przybiera różne postacie – Pennywise’a, wilkołaka, ogromnego ptaszyska. William Denbrough (nazywany Billem Jąkałą) brat zabitego, razem z przyjaciółmi postanawia się zemścić na bestii. Po stoczonej walce drogi nastolatków rozchodzą się. Mija dwadzieścia kilka lat, stwór wraca, wyzywając na pojedynek Billa i jego przyjaciół, ale już jako dorosłych. Okazuje się, że koszmary z dzieciństwa wciąż są żywe.
Emocje po skończonej lekturze nadal trzymają. Nie mogę wyjś…